Kemping

Swedish FireSteel

Autorstwa STEPHEN REGENOLD

Gdzieś w rozmokłym skandynawskim lesie szwedzki żołnierz Departamentu Obrony jest zimno. Zeskrobuje metal z metalu, zrzucając iskry z palnika na podpałkę, wytwarzając dym i syczenie, ale nie ma prawdziwego płomienia.

Szwedzka zapalniczka FireSteel została pierwotnie opracowana dla szwedzkiego Departamentu Obrony. Jest teraz sprzedawany pod marką Light My Fire przez Industrial Revolution (www.lightmyfireusa.com) z Redmond, Wash., Dla kamperów i na zewnątrz jako wodoodporna alternatywa dla zapałek.

Testowałem model Scouta, który kosztuje 12,99 USD. Mówi się, że rzuca iskry 5500 stopni i „ułatwia budowanie ognia przy każdej pogodzie”.

najlepszy SUV poniżej 20 tys

Szwedzkie modele FireSteel, Army i Scout

W przeciwieństwie do copywritingu w firmie, moje próby rozpalenia szeregu suchych i łatwopalnych materiałów za pomocą FireSteel najwyraźniej zawiodły. Sprawienie, by iskry tłuszczu odleciały z patyka, nie stanowiły problemu. Wystarczy zeskrobać z napastnikiem powoli wzdłuż FireSteels, a kule palące siatkówkę skaczą jak deszcz gwiazd.

pamiętnik Kilian Everest 2017

Ale sprawienie, by iskry 5500 stopni zapaliły płomień? W ogóle niewiele szczęścia. Próbowałem strzępić gazetę i ogolić rozpałkę. Firma wysłała mi paczkę specjalnego kleju MayaDust, który ma 80% zawartości żywicy i jest uważany za „łatwy do rozpalenia, nawet gdy jest mokry”.

Nie w moim teście. Maya Pył w moim ognisku kołysał wielkie iskry i palił. Ale nigdy nie wziął płomienia.

Następnie wypróbowałem roztwór chemiczny, rozbijając wysoce łatwopalną tabletkę heksametylenotetraminową firmy Esbit, producenta pieców. Pył chemiczny, który płonął zapałką. Ale iskry FireSteels wciąż były bezsilne.

Na YouTube możesz zobaczyć szwedzki FireSteel w akcji. W krótkich klipach wideo zarówno survivalowcy, jak i obozowicze drapią pręt, aby wytworzyć płomień na drobnej rozpałce trawy i żelu rozpalającym ogień.

Szwedzki FireSteel w akcji; demo online

Dzięki odpowiedniej technice wiem, że ten produkt działa. Ale w moich testach - które wykorzystywały rozpałkę pod ręką, a także produkty posprzedażne od Esbit i Rewolucji Przemysłowej - FireSteel nie zrobił wrażenia. Rzeczywiście, po pewnym coachingu od przedstawiciela firmy, a następnie setkach zadrapań, nie byłem w stanie wytworzyć pojedynczego użytecznego płomienia.

W końcu, po wielu wysiłkach, używając cienkiej suchej trawy kołysanej na kartce papieru, strzepnąłem iskrę, która zapaliła dym. Rzuciłem szept na rozwijającą się kulę ognia i - puf! - wybuchł mały płomień.

wskazówki dotyczące wyposażenia plecaków

Ostatecznie moja główna uwaga nie polega na tym, że szwedzki kij nie działa. Chodzi mi przede wszystkim o to, że jest to produkt trudny w obróbce, nawet dla doświadczonych użytkowników na zewnątrz. Firma sprzedaje patyki tak, jakby podpaliły wszystko, czego dotkną. Stwierdziłem, że jest to ogromnie nieprawda.

Modlę się, aby Szwedzki Departament Obrony zapewnił swoim żołnierzom lepsze szkolenie. A może na wszelki wypadek zapasowa zapalniczka Bic.

-Stephen Regenold pisze na temat sprzętu outdoorowego na www.gearjunkie.com.