Przygoda

10 dni stąd: Wyścigi wytrzymałościowe jako nowa mama

Sportowiec i mama Chelsey Magness opowiadają, jak to jest ścigać się przez 10 brutalnych dni bez przerwy - a wszystko to w oderwaniu od 1-latka.

Athlete Mom Chelsey Magness at Godzone Finish Line

Podróż 134 milami na rowerze, 93 mil pieszo, 114 mil wiosłowaniemi kolejne pół mili trekkingu w jaskini, Chelsey Magness może znieść brutalne warunki. Ale najbardziej przerażająca część dla Magness? Zostawiając Maxa, jej rocznego syna, pozostanie w tyle, aby wziąć udział w jednym z najtrudniejszych wyścigów wytrzymałościowych na świecie, 10-dniowym GODZone Pure.

tranzyt winnebago ford

Od 1 do 7 marca Chelsey i koledzy z drużyny Adrian Braaksma, Andy Magness i mąż Jason Magness pokonali 340 mil brutalnego terenu w odległym parku narodowym Fiordland w południowo-zachodniej Nowej Zelandii. Przekroczyli linię mety w 7 dni i 51 minut. Z 92 drużyn, które rozpoczęły wyścig, zajęły siódme miejsce.

Po bardzo potrzebnej regeneracji i czasie z synem dogoniliśmy Magness. Opowiedziała nam o tym, jak to jest wrócić do sportów wytrzymałościowych jako nowa mama i jak myślenie o martwym bliźniaku Maxsa pomogło jej w tym wyścigu.

Athlete Mom Chelsey Magness

P: To był twój pierwszy wyścig w stylu wyprawy po porodzie w styczniu 2017 r. Jak wyglądał proces powrotu?

Magness:Po utracie jednego z moich bliźniaków przy urodzeniu, niektóre z niewielu rzeczy, które przyniosły mi odrobinę spokoju w tych pierwszych tygodniach, to przebywanie na zewnątrz, łączenie się z naturą i poruszanie się.

Trzy miesiące po porodzie odbyłem ośmiogodzinny wyścig i czułem, że to dobra rzecz dla mojego ciała i duszy. Potem, sześć miesięcy po porodzie, odbyłem 36-godzinny wyścig, w którym karmiłem Maxa co cztery godziny. Wygraliśmy oba te wyścigi.

Po zobaczeniu, jak dobrze radziło sobie moje ciało i jak niesamowita była nasza społeczność i rodzina, kiedy mogliśmy ścigać się, wiedziałem, że jako zespół możemy to rozgryźć.

Swimming With Crocodiles: AR World Series In Brazil

Pływanie z krokodylami: AR World Series W Brazylii

Trzydzieści dwie drużyny zbiegły się w celu trekkingu, wiosłowania, jazdy na rowerze i pokonywania trasy 700 km. Po kilku dniach grupa zespołów odmówiła kontynuacji - dyrektorzy wyścigu zostali zmuszeni do wyrzucania drużyn jedna po drugiej na małym samolocie. Czytaj więcej…

P: Czy napotkałeś jakieś wyzwania przy podejmowaniu decyzji o ponownym wyścigu?

Byłem podekscytowany, przestraszony i zdenerwowany. Nadal mam rozkurcz i przepuklinę pępkową od bycia tak małą i posiadania bliźniaków. Przez ostatnie 13 miesięcy codziennie ćwiczyłem fizykoterapię. I chociaż było coraz lepiej, nie wiedziałem, jak dobrze poradzi sobie mój brzuch i plecy, ani czy będę w stanie zachować swoją świadomość i technikę, gdy pojawi się zmęczenie i brak snu.

P: Jaka była podróż różnych emocji do wyścigu i przez cały czas?

Przed wyścigiem byłem podnieceniem i nerwami. Ale nic mnie to nie zaskoczyło, jak to zawsze jest dla mnie! Ale bardzo się denerwowałem, że zostawiłem Maxa na sześć do siedmiu dni. Najdłużej byłbym z dala od niego.

Na starcie płakałem, ponieważ część mnie nie wiedziała, czy dam radę być z dala od Maxa. Ale kiedy zacząłem, wiedziałem, że właśnie tam powinienem być.

Chelsey Magness - Athlete Moms Racing

P: Co pozwoliło ci poczuć się swobodnie, zostawiając swoje małe dziecko na tydzień?

Pojechaliśmy do Nowej Zelandii półtora miesiąca przed wyścigiem, aby spotkać się z moim szwagrem (z którym ścigaliśmy się), szwagierką i ich dwójką chłopców. W tym czasie Max był naprawdę blisko ze swoimi kuzynami i ciotką, więc kiedy nadszedł czas, aby go opuścić, chociaż byłem zdenerwowany, w głębi duszy wiedziałem, że będzie bardzo dobrze opiekowany i kochany. Podczas wyścigu mieliśmy też wielu naszych bliskich przyjaciół, którzy przekazali nam aktualizacje i wiadomości, co było niesamowite.

P: Jak się czułeś podczas wyścigu?

Byłem zaskoczony, jak dobrze mi poszło. Czułem się bardzo silny fizycznie i miałem absolutny podmuch prawie cały czas - nawet gdy byliśmy strasznie zagubieni, co jest dla mnie dziwne. Ja też tak naprawdę nie zacząłem tęsknić za Maxem do piątego dnia. Ale pewnego dnia piątego dnia pomyślałem: „Dobra chłopcy. Czas wracać do domu. W sumie było fajnie, ale chcę iść do mojego chłopca ”.

P: Kiedy pojawiło się to uczucie, co pomogło ci przejść przez wyścig, dopóki nie zobaczyłeś Maxa?

Pomógł mi Maxs Twin, Duch B, którego straciliśmy w czasie porodu. Bycie w naturze to miejsce, w którym się łączymy. W środku nocy, gdy wędruję we własnej bańce światła w lesie, Duch B i ja rozmawiamy o życiu. To był cenny czas, na który czekam.

I ilekroć myślałem o Maxu, wyobrażałem sobie, jak łączy się i łączy ze swoimi kuzynami i ciotką w sposób, który nie byłby możliwy, gdybym tam był. Jeśli kiedykolwiek zasmuciłem się podczas wyścigu, pomyślałem o tym i pomogło mi to kontynuować.

P: Czy masz pojęcie, jak Max czuł się tak długo z dala od mamy?

Po powrocie do domu dowiedziałem się, że Max był szczęśliwy i świetnie się bawił aż do piątego dnia. Piątego dnia usłyszałem, że on też ma wyłącznik, i powiedział: „OK, gdzie mama?”.

Team Bend Racing at GODZone 2018

P: Jak to się ponownie połączyło??
Mieliśmy bardzo emocjonalne zakończenie, ponieważ musieliśmy nieść Andy'ego przez linię mety z powodu ciężkiej stopy w okopie. Zepsułem się i zacząłem płakać, kiedy zobaczyłem Maxa. Żona Andysa Tammy (która trzymała Maxa) również płakała na widok męża, który nie był w stanie chodzić. Wszyscy troje długo się trzymaliśmy.

Kiedy skończyliśmy, wziąłem Maxa w mokre, brudne ramiona. „To mama”, powiedziałem. 'Czy ​​pamiętasz mnie'? Spojrzał na mnie swoimi głębokimi studniami, które zdawały się mówić: „Głupia Mamo, oczywiście, że tak”!

P: Jakie były dni po wyścigu z Maxem?

Początkowo wyścig z Maxem był bardzo trudny. Na szczęście mieliśmy dużo wsparcia ze strony rodziny, która mogła być głównymi strażnikami, dopóki jaason i ja nie wróciliśmy do życia. Jednak po całym nocnym odpoczynku poczułem się, jakbym był na programie Maxsa: śpij, jedz, baw się przez godzinę lub dwie, śpij, jedz i powtarzaj. Byliśmy w synchronizacji przez co najmniej tydzień po wyścigu. Myślę, że podobały mu się wszystkie przestoje z mamą i tatą.

P: Czy jest coś, czego nauczyłeś się, jeśli chodzi o ściganie się jako mama?

Nauczyłem się prosić o wsparcie dwa dni przed wyścigiem i dwa dni po wyścigu. Proszenie o pomoc w opiece nad dziećmi podczas samego wyścigu nie działa ani dla mnie, ani dla mojego zespołu. Muszę być w pełni obecny podczas wyścigów, a potem muszę przespać całą noc, zanim znów będę w pełni sprawną matką.

Dowiedziałem się również, że po moim porodzie jestem silniejszy psychicznie niż wcześniej.

P: Kiedy znów będziesz ścigać się?

Przed GODZone starałem się zdecydować, czy chcę od razu spróbować innego dziecka lub ponownie ścigać się w Novembers Patagonia Race, ponieważ jest to dla mnie bardzo kultowy i uduchowiony wyścig. Podczas GODZone zdecydowałem, że możemy poczekać jeszcze sześć miesięcy na kolejne dziecko i że emocjonalnie i fizycznie najlepiej będzie zrobić kolejny wyścig przed startem na kolejny rok.

Adventure Mom Chelsey Magness

który wynalazł szwajcarski scyzoryk

P: Wiele kobiet po porodzie nie wraca do wyścigów. Dlaczego było to dla ciebie ważne?

Wyścigi w trudnych górach, w dół szalejących rzek i przez bujne doliny są w dużej mierze częścią tego, kim jestem. Przebywanie w żywiołach i przechodzenie od punktu A do punktu B tak szybko, jak to możliwe w ramach własnego zespołu, sprawia mi tyle radości. Rezygnacja z wyścigów przygodowych wydaje się być rezygnacją z części mojej duszy.

Chcę, żeby Max widział mnie w najlepszym wydaniu i najszczęśliwszy, abym mógł być największą matką, jaką mogę być. Wierzę, że dzięki temu dzieci są bardziej pewne siebie i łatwiej rozpoznają swoje pasje, widząc, jak ich rodzice robią coś, co naprawdę kochają.

Finish Photo: Mtb Athlete Mom (and Baby) Post-Race

Zdjęcie ukończone: Mtb Athlete Mom (and Baby) Post-Race

To zdjęcie zrobione po wyścigu na Telluride 100 ukazuje chwilę katharsis, radości i ulgi (zarówno dla matki, jak i dziecka). Czytaj więcej…